Badajcie się dziewczyny!

Nie należę do osób przesadnie dbających o swoje zdrowie, jednak staram się przynajmniej raz do roku sprawdzić, czy wszystko w porządku w moim organizmie. Dlatego regularnie badam się u ginekologa i odkąd trzydziecha wkradła się w moje życie, zaczęłam też chodzić na USG piersi. Dziwi mnie jednak, że zarówno w poradni ginekologicznej jak i w poczekalni USG spotykam jedynie starsze kobiety albo tzw. ciężarówki. Nieczęsto udaje mi się zobaczyć jakąś rówieśniczkę. Dlaczego?

Przecież ani jedno ani drugie badanie nie jest traumatyczne. USG to praktycznie nieinwazyjna profilaktyka, ginekolodzy też wyposażyli się już w ludzkie narzędzia, więc o bólu nawet nie ma mowy.

Rozmawiałam z koleżanką, która jest starsza ode mnie o jakieś pięć lat i usłyszałam, że należy do tego pokolenia, które „woli nie wiedzieć”. Kompletnie nie rozumiem tego podejścia. XXI wiek, niezwykle rozwinięta medycyna, kampanie społeczne, możliwość wykonania badania o każdej porze dnia i? Wysoka zachorowalność na raka piersi i szyjki macicy…

Kiedy małe dziecko zamyka oczy, wydaje mu się, że nikt go nie widzi. Tu jest trochę inaczej. Nieświadomość nie oznacza braku problemu. A wczesne wykrycie pozwala na całkowite wyleczenie! Dlatego badajcie się dziewczyny!!!

 

26610045_1907475766139841_1765053054_o

Reklamy