Stara znajoma

Tola i BLOG 27

Jestem beznadziejna. Jestem tak bardzo do dupy, że nawet w lustrze nie chce mi się na mnie patrzeć. Z dnia na dzień ubywa mi kolagenu na rzecz nieubłaganie rosnących kilogramów. Mam mnóstwo plam na twarzy, paznokcie łamią się na potęgę a brzuch zaczyna mi zasłaniać wiecznie zapuszczone palce u nóg. Nawet włosy nie układają się tak jak kiedyś i wypadają garściami. Mam siebie dość!

Nie chcę ze sobą przebywać. Każda poranna pobudka wypełniona jest męką. Bo jeszcze tyle godzin musi minąć, zanim położę się spać i przestanę udawać, że żyję.

Widzę, że osobisty mąż zaczyna mnie omijać z daleka i ucieka w stosy papierów, komputer, a gdy nie ma już innego wyjścia, wtapia się w telefon. Każde wyjście dobre, by nie patrzeć na zmanierowaną twarz podstarzałej zmory…

Nie czuję się dobrze, moje ciało doprowadza mnie do rozpaczy. Nie chcę siebie więcej oglądać…

Niczego już nie chcę!

Reklamy