#2

Ktoś mi wylał kubeł zimnej wody na głowę. No dobra, raczej tym kubłem wody w łeb dostałam. Mańka, dziękuję…

Miałaś rację, użalam się nad sobą. To zwyczajnie wygodne – zwalać winę na wszystko dookoła, zamiast wziąć się w garść, spiąć poślady i walczyć.

Kto powiedział, że początek jest tylko jeden? Załóżmy, że – jak po biblijnym potopie – zaczynamy wszystko jeszcze raz. Więc pora na działanie.

Jakie?

Jeszcze nie wiem. Tworzę nowy plan… Plan pod tytułem „#2″…

Reklamy