Co tak naprawdę stoi za Zmorą?

Od kilku dni zauważyłam zmiany w moim organizmie. Śpię ponad 12 godzin, w dzień nie czuję zmęczenia, za to pod wieczór oczy same mi się zamykają. Mam bardzo głęboki sen, nie przebudzam się z byle powodu. Dolegliwości nie dokuczają mi aż tak bardzo, kręgosłup nie boli, biodra też nie dają się we znaki,  za to widzę, że brzuch obniżył mi się nieco, dzięki czemu lepiej się oddycha. Dużo piję, suszy mnie tak, jakbym zjadła beczkę soli. Do tego pęcherz nie daje o sobie zapomnieć. Nie wiem, czy to wszystko są oznaki zbliżającego się porodu, bo nie pamiętam, jak to było dziesięć lat temu. Bez względu na czas, który dzieli mnie od godziny „P”, jestem pełna obaw i strachów, które z dnia na dzień rosną i zaczynają mocno siedzieć w mojej głowie.

Boję się bólu, bo nie należę do osób wytrzymałych. Obawiam się, że mogę nie zdążyć dojechać do szpitala na czas i nie dostanę znieczulenia zewnątrzoponowego, wtedy będę musiała to wszystko wytrzymać „na żywca”. Do tego jestem przerażona tym, że mogę zacząć rodzić w drodze do szpitala, a to jeszcze gorsze niż brak tego znieczulenia.

Boję się cesarki, martwię się, że potem ciężko będzie mi wrócić do siebie i nie będę mogła normalnie karmić. Wizja tej blizny mnie przeraża. Nie lubię widoku krwi i ran, a tu będę musiała kilka miesięcy obserwować jej gojenie.

Tyle się słyszy o komplikacjach i zaniedbaniach personelu w stosunku do rodzących. Konsekwencje potem ponosi dziecko i matka. Boję się jak cholera tego wszystkiego.

Jak na razie myśli o tym, że niedługo zacznie się macierzyński czas, przyćmiewają wszystkie te strachy i obawy. Trudno jest je pokonać. Wiem, że kobieta wiele zniesie, ale czasami ciężko jest to wszystko poukładać i opanować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s